Śmierć ojca, choroba babci, brak zainteresowania ze strony matki. Takie czynniki mogą doprowadzić do zaburzeń psychicznych. Zwłaszcza u dziewczyny tak młodej, bo trzynastoletniej. Docinki rzucane przez jej rówieśników, dotyczące jej tuszy, niekoniecznie zresztą prawdziwe, a także otaczające nas ze wszech stron szczupłe sylwetki sprawiają, że Jess zaczyna marzyć o rozmiarze 36. Zresztą, która z nas czasem o tym nie marzy? Jessica ma 155 cm wzrostu i waży 64 kg. Chęć schudnięcia powoli zaczyna przeradzać się u niej a obsesje, która nieubłagalnie prowadzi do anoreksji. Jakby tego było mało u Jess pojawia się nerwica natręctw. Ze swoimi problemami zwraca się do specjalistów. Trafia do szpitala psychiatrycznego, gdzie ma okazję poznać ludzi takich jak ona.

Książkę czyta się dobrze, jest napisana prostym językiem, trafia do odbiorcy. Jednak jak dla mnie było trochę niedociągnięć, albo naciągnięć jak kto woli. Skoro przy wzroście 155 cm i wadze 46 kg popada się już w anoreksję to chyba co druga trzynastolatka na nią cierpi…

Ocena: 4,5/6