Na dworze lato w pełni, żar leje się z nieba, ludzie błagają o odrobinę wiatru, a ja co robię? Razem z Pałkiewiczem wybieram się na Syberię, bo mało mi było zimy! I co to była za wyprawa, albo raczej co to by mogła być za wyprawa. Cudowne, śnieżne krajobrazy, ale też niebezpieczeństwa czyhające na każdym kroku to coś o czym lubię… czytać siedząc w ciepłym, domowym zaciszu. Sama w życiu nie odważyłabym się na wyprawę w miejsca gdzie temperatura spada do -30 stopni Celsjusza, a co tu dopiero mówić o -50. Podziwiam Pałkiewicza i jego towarzyszy, którzy zdecydowali się na przemierzenie Syberii, naprawdę podziwiam, ale, ale… Jakoś zbyt mało było tych przygód w tej książce. Za mało autora, za mało jego towarzyszy, a zdecydowanie zbyt dużo Syberii, jej historii i ciekawostek z nią związanych, ale mogę to nawet wybaczyć biorąc pod uwagę wszystkie cudowne zdjęcia.

Jednak muszę przyczepić się do wydania i korekty, chociaż robię to niezmiernie rzadko, bo po prostu nie lubię. Nie lubię czepiać się literówek, samej często zdarza mi się poprzestawiać literki, takie są uroki pisania na komputerze, ale już powtórka wyrazów, a nawet, o zgrozo, całego akapitu, to nawet jak dla mnie zbyt wiele. Wydawnictwo, które wydawało mi się zresztą jednym z lepszych wydawnictw tym razem się nie popisało.

Więcej przygód, więcej emocji, mniej suchych faktów i porządna korekta, a oceniłabym ją pewnie dużo lepiej. Niestety, jest jak jest.

Ocena: 4/6

Syberia: Wyprawa na biegun zimna / Jacek Pałkiewicz. – Poznań : Wydaw. Zysk i S-ka , cop. 2007. – 306, [6] s. : fot. ; 21 cm. – ISBN 978-83-7506-073-7