Zmartwienia są różne. Bywają całkiem malutkie i wielkie tak, że ciężko sobie z nimi poradzić. Niektóre przychodzą tylko na chwilkę, ale są i takie, które lubią przysiąść przy nas na dłużej. Lubią do nas wracać. Czasem bardzo ciężko się ich pozbyć. Nawet jeśli dotąd byliśmy bardzo szczęśliwi… Tak jak Róża. 

Róża uwielbiała być po prostu Różą. Huśtać się na huśtawce naprawdę wysoko, odwiedzać nieznane kryjówki, wypróbowywać różne ścieżki, prowadzące w najciemniejszy kąt ogrodu. Tak, Róża zdecydowanie była bardzo szczęśliwą dziewczynką. Tyle, że pewnego dnia zauważyła przy sobie małe, skołtunione Zmartwienie. Och, było naprawdę malutkie. Tak malutkie, że Róża właściwie mogła je ignorować. Ale Zmartwienie wcale nie miało ochoty ignorować Róży i… zaczęło się robić coraz większe. Ciągle za nią chodziło. Gapiło się, gdy jadła śniadanie i gapiło się, gdy wieczorem szykowała się do snu. Gapiło się w domu i w szkole, a choć robiło się większe i większe, nikt oprócz Róży zdawał się go nie dostrzegać. I choć Róża również starała się go nie dostrzegać, to w pewnym momencie Zmartwienie zrobiło się tak ogromne, że zajęło całe miejsce dostępne dotychczas dla radości i beztroski. Wypełniło miejsce na ulubione czynności. Wypełniło połowę szkolnego autobusu i cały rząd w kinie! I gdy Róży wydawało się, że Zmartwienie nigdy jej już nie opuści, to stało się coś zupełnie niespodziewanego. Okazało się, że dziewczynka nie jest jedynym dzieckiem, za którym snuje się Zmartwienie. 

Zmartwienie Róży to książka dla najmłodszych uświadamiająca im, że każdy z nas prędzej czy później dorobi się jakiegoś Zmartwienia. Tak już po prostu jest. To leży w ludzkiej naturze i naprawdę nie ma w tym nic dziwnego. Zmartwienia dopadają każdego, ale Tom Percival w bardzo prosty sposób pokazuje, że każdy, nawet ten najmniejszy z nas jest w stanie z nimi walczyć, a nawet się ich pozbyć. Tekst doskonale współgra tu z grafiką, częściowo utrzymaną w czarno-białej kolorystyce.

Zmartwienie Róży to świetna opowieść z przekazem nie tylko dla najmłodszych, bo i tym dużo starszym warto przypomnieć, co powinni ze swoimi Zmartwieniami zrobić, zamiast pozwalać im rosnąć i rosnąć w nieskończoność…

Tom Percival, Zmartwienie Róży, Warszawa, Zielona Sowa 2018