Ach, cóż to była za książka. Dziwna, niepokojąca, pokręcona na maksa, wciągająca. I choć były momenty, które nie do końca mi tu grały, a zakończenie ostatecznie nieco mnie rozczarowało, to… Podsunęłam ten tytuł mężowi, każąc mu koniecznie i jak najszybciej Krok trzeci przeczytać. Nie, wcale nie dlatego, że tak bardzo go polecam, ale po to, bym mogła sobie z kimś pewne rzeczy przedyskutować, co właściwie samo w sobie też jest już całkiem niezłą rekomendacja.

Nie wiem co miałabym napisać o fabule, by przypadkiem nie zdradzić za dużo, więc musicie mi wybaczyć, ale tym razem bezczelnie posłużę się opisem wydawcy:

LUBIŁA KOCHANKĘ MĘŻA.

NIE MIAŁA JEDNAK POJĘCIA,

CO SIĘ STAŁO Z JEJ CIAŁEM.

Magda ma idealne życie. Przystojnego męża, świetną pracę i piękne mieszkanie, ale za drzwiami sypialni czai się mrok. Świat, który tak perfekcyjnie stworzyła, rozmywa się nagle za mgłą, gdy niewypowiedziane słowa i skrywane tajemnice w końcu dają o sobie znać. Jedna kłótnia, jedno uderzenie i jedna noc zmieniają jej życie w koszmar.

Ta noc obudzi demony, pozostawiając Magdę z kłamstwami, które nie przestają boleć, ranami, które nie przestają krwawić, i pytaniami, na które nie może znaleźć odpowiedzi…

I pojawi się ona…

Trudno jest się momentami połapać, o co w tym wszystkim chodzi, co jest prawdą, a co tylko wytworem wyobraźni, co się wydarzyło, a co było tylko jakimś dziwnym przywidzeniem głównej bohaterki. Można się w tym pogubić i były momenty, kiedy jako czytelnik potrzebowałam na chwilę przystanąć po to, by sobie wszystko od nowa w głowie poukładać. To jak napisana jest ta książka, doskonale obrazuje zresztą to, co dzieje się w głowie głównej bohaterki. Bohaterki cierpiącej na notoryczne zaniki pamięci, wyłuskujacej z niej jakieś pojedyncze, nie pasujące do niczego fragmenty, próbującej zrozumieć nie tylko to, co się z nią dzieje w danej chwili, ale co wydarzyło się po drodze, także w bardzo odległej przeszłości. Kobiety, która za wszelką cenę próbuje sobie przypomnieć to, o czym obsesyjnie pragnęła zapomnieć. Efekt totalnego zagubienia został doskonale spotęgowany przez przestrzenie w jakich Magda się porusza – sterylnie czyste, białe mieszkanie przerażająco kontrastujące z najmniejszą plamką krwi, stary rodzinny dom w wiosce gdzieś na końcu świata i ciemne piwnice, które jak sądzę, nie tylko mnie od zawsze przyprawiają o ciarki.

Krok trzeci to nie tylko całkiem nieźle skonstruowany thriller, w którym najważniejsze staje się rozwiązanie przedstawionej na samym początku zagadki, ale przede wszystkim obraz szalenie zagubionej kobiety, która nie potrafiąc poradzić sobie z ogromną traumą i nie otrzymując przy tym żadnej pomocy z zewnątrz, coraz bardziej pogrąża się we własnym szaleństwie, raz za razem wmawiając sobie, że w gruncie rzeczy wszystko jest w porządku. Albo będzie w porządku, jeśli tylko trwać będzie przy niej ktoś dający złudne poczucie bezpieczeństwa. To powieść o niesamowitym poczuciu winy, wyobcowaniu i o agresji kierowanej nie tylko w stronę najbliższych, ale i samego siebie.

Bartosz Szczygielski, Krok trzeci, Warszawa, Wydawnictwo W.A.B. 2020