To jedna z absolutnie najpiękniejszych książek, jakie posiadamy w swojej kolekcji, tak pod względem wydania i oprawy graficznej, jak i treści. Ta oszczędna w słowa opowieść o tytułowej Miłości (ale nie tylko) nawet w najmłodszych czytelnikach potrafi wywołać ogrom różnych emocji.

Mała Tosia wychowuje się w domu pełnym miłości. Wszyscy ją kochali i ona kochała wszystkich, a przy okazji mama kochała tatę, tata kochał mamę, wszyscy kochali Tomka, młodszego brata Tosi i Tomek kochał wszystkich (może poza psem Fuksem, który czasem go straszył), ale Fuks też ich wszystkich kochał. Tosia chętnie odwiedzała także dom dziadków, gdzie czekała na nią miłość zostawiona podczas ostatniej wizyty. Nawet, jeśli dziewczynka udawała się do miejsc sobie nieznanych, to zawsze towarzyszyli jej kochający rodzice, do czasu, gdy… nadszedł pierwszy dzień przedszkola, do którego Tosia musiała iść zupełnie sama. Przerażał ją sam ogromny budynek przedszkola, jak i myśl o tym, że musi się rozstać z rodzicami – mama przekonała ją jednak, że miłość jest jak sznurek między nimi i może się rozciągnąć tak daleko, jak dziewczynka tego potrzebuje. Wkrótce okazało się, że także przedszkole pełne jest sznurków, każdy bowiem jakiś miał, a cienkie nici zaczęły się pojawiać również miedzy Tosią a jej nowymi przyjaciółmi.

Miłość to książka, która wzruszyła, tak mnie, jak i moje dziecko i historia, do której z przyjemnością wracamy i pewnie jeszcze długo będziemy wracać. To opowieść nie tylko o tym tytułowym, niesamowitym uczuciu, ale również o strachu przed nieznanym, o przywiązaniu, o wyjątkowych relacjach, jakie mogą nas połączyć nie tylko z najbliższymi członkami rodziny. I o więzach, które mimo zerwania można, przy odrobinie dobrej woli, z łatwością nawiązać z powrotem. Idealnie sprawdzi się też dla dzieci, które przedszkolną przygodę mają dopiero przed sobą – myślę, że będzie pomocna przy pokonaniu lęków związanych z pierwszymi dniami w nowym otoczeniu.

Corrinne Averiss, Kirsti Beautyman, Miłość, Warszawa, Zielona Sowa 2021