Z tymi Muminkami było tak, że ja się z nich ogromnie ucieszyłam (zwłaszcza, że przez długi czas były absolutnie nie do dostania nigdzie), a Bąbel… Cóż, Bąbel nawet nie chciał spojrzeć w ich stronę. Serio. Trochę było mi przykro, później pomyślałam, że trudno, muszę jakoś to przeżyć, a jeszcze później, któregoś wieczora wykorzystałam trochę zmęczenie mojego dziecka i po prostu zaczęłam czytać jedną z części na dobranoc. I po tej jednej usłyszałam tylko: mamo, to jeszcze jedną! A później: wiesz, mamo, fajne te Muminki, przeczytasz mi też tą trzecią? 

Muminek i wiosenna niespodzianka

Zimą Dolina Muminków jest pogrążona w ciszy. Zasypana śniegiem i skuta lodem ziemia nie zachęca do wychodzenia z domu, a cała rodzina Muminków śpi, czekając na dźwięki katarynki Too-tiki, zwiastujące nadejście wiosny. Tyle, że wiosna wcale jakby nie chce nadejść, a Muminka budzi zupełnie inny dźwięk. Nie mogąc się doczekać pierwszych oznak wiosny, pozostawiając rodziców pogrążonych w zimowym śnie, Muminek postanawia sam sprawdzić co to za dziwne dźwięki, dokąd prowadzą ślady zostawione prawdopodobnie przez Małą Mi i… gdzie się podziała ta długo wyczekiwana wiosna, która zawsze sprowadza do Doliny jego najlepszego przyjaciela. 

Muminek i księżycowa przygoda

Gdy po wielu dniach nieustannego deszczu w końcu zza chmur wychodzi słońce Muminek postanawia, że to idealny dzień na wielką wyprawę na Samotną Wyspę. To będzie dzień pełen wrażeń – Mamusia proponuje zorganizowanie pikniku, Tatuś już myśli o wędkowaniu. Ich przygotowania trwają jednak tak długo, że niespodziewanie nadchodzi wieczór. To jednak nic straconego – czas na księżycową przygodę!

Muminek i gwiazdka z nieba

To mój zdecydowany faworyt i jeśli musiałabym wybrać tylko jedną z tych trzech książeczek, to zdecydowanie Muminek i gwiazdka z nieba zostałaby z nami na dłużej. Podczas jednego z ostatnich letnich dni, znacznie już krótszych i zdecydowanie chłodniejszych od reszty lata a małym stawie u podnóża góry Muminek natrafia na prawdziwy skarb – mały, idealnie gładki, okrągły kamyczek jaśniejący srebrzystobiałym, niemal magicznym blaskiem. Być może to gwiazdka, prawdziwa gwiazdka z nieba, która spełnia życzenia. Tylko jak, spośród wielu różnych życzeń wybrać to jedno, najważniejsze, najbardziej istotne, przynoszące radość nie tylko Muminkowi, ale i jego najbliższym?

Książki o Muminku napisane na podstawie opowiadań Tove Jansson zawierają niewielką ilość tekstu, przystosowaną idealnie dla najmłodszych czytelników. Choć dla pięciolatka jedno opowiadanie to już trochę za mało (i trzeba przeczytać trzy na raz), to fantastycznie się one sprawdzą się dla dwu-, trzylatków, które są w stanie wysiedzieć już odrobinę dłużej, ale niekoniecznie jeszcze potrafią się skupić na bardziej skomplikowanych treściach.