Milion rozrzuconych po podłodze zabawek, pozaczynane i niedokończone puzzle, książki walające się dosłownie wszędzie i… to jedno zdanie: mamooooo, tu nie ma co robić! Znacie to? Ile minut waszej ciszy i spokoju potrzeba waszemu dziecku, by padło nieśmiertelne: NUDZI MI SIĘ!?

Ogromne nuda doskwiera także spędzającej czas u babci Natce. Dziewczynce jeszcze dość małej, ale jednocześnie na tyle już dużej, by nie wierzyć we wszystko. Bądźmy szczerzy, zdarzają się ważki wielkości ptaków, bywa, że rośliny rosną tak ogromne, że mogłyby dziewczynkę pożreć, choć Natka absolutnie w to nie wierzy. Gdzieś pewnie żyją też niedźwiedzie polarne, które lubią łowić ryby (choć prawdopodobieństwo ich spotkania jest naprawdę znikome). Ale to, że w ogrodzie babci mieszka tygrys? Nie ma mowy! To jest po prostu niemożliwe!

Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by samemu się o tym przekonać, prawda? W końcu miły spacer po pełnym cudownych roślin ogrodzie, to nie taki znowu zły sposób na pokonanie nudy. Tym bardziej, że po drodze mogą się zdarzyć rzeczy naprawdę niezwykłe, a babcie… Cóż, babcie bardzo często mają jednak całkowitą rację.

W moim ogrodzie jest tygrys to wspaniale zilustrowana książka o sile dziecięcej wyobraźni i tym, że czasem wystarczy trochę wiary, by to, co wydaje się niemożliwe, stało się prawdziwe. A trochę też o tym, że odrobina nudy nikomu jeszcze nie zaszkodziła, czasem natomiast może pomóc w odkryciu niesamowitych rzeczy. 

Lizzy Stewart, W moim ogrodzie jest tygrys, Warszawa, Zielona Sowa 2021