Wszystkim fanom książek z okienkami śpieszę donieść, że oto na księgarskich półkach pojawiły się okienkowe nowości, a ich bohaterami są postacie doskonale znane z kolorowych ekranów: Bing i Paddington (pssst… w serii ukazały się także książki o Maszy i Niedźwiedziu oraz Tomku i przyjaciołach).

100 słów na co dzień to (przynajmniej w teorii) książeczka dla tych najnajów, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z pierwszymi słowami. Podzielona na sześć rozkładówek przybliża, czy też w zamierzeniu miała przybliżać maluchom słowa używane w domu, w przedszkolu, czy na podwórku. I tu włącza się mój wewnętrzny krytyk, bo o ile ilustracje są przyjazne dzieciom, a lubiani bohaterowie z całą pewnością mogliby zachęcić do poznawania i powtarzania poszczególnych wyrazów, o tyle dobór tych wyrazów już nie do końca mi pasuje. Nie jestem przekonana do tego, czy faktycznie dwulatkowi (ani nawet trzy- czy czterolatkowi) naprawdę potrzebne są takie słowa jak: pudełko piknikowe, śniadaniówka, widły ogrodowe, blender albo minutnik do gotowania jajek. Minusem są też niezbyt trwałe okienka. O ile sam pomysł ich zastosowania uważam za fantastyczny, o tyle… Cóż, zarówno bohaterowie książek, jak i forma podania treści (pojedyncze słowa zamiast pełnych zdań) wskazują na to, że w teorii książka miała być przeznaczona dla dzieci dwuletnich (albo nawet młodszych lub niewiele starszych). Z moich doświadczeń wynika jednak, że tak cieniutkie okienka nie przetrwają zbyt wielu spotkań z małymi rączkami. Tak więc, jeśli chodzi o Binga to ja niestety jestem raczej na nie, uważam, że do nauki pierwszych słów jest naprawdę znacznie więcej dużo lepszych książek.

Znacznie lepiej w tym zestawieniu prezentują się Przygody Misia Paddingtona i jego zabawa w chowanego, które w moim odczuciu skierowane są już do nieco starszego dziecka (lepiej panującego nad łapkami i nie wyrywającego wszystkiego, co mu nienaturalnie od książki odstaje). Razem z uroczym fanem marmolady będziemy więc poszukiwać jego przyjaciół, zwłaszcza zaś pani Bird, która niespodziewanie dołączyła do zabawy. Ćwicząc liczenie do dziesięciu i przechodząc z Paddingtonem przez kolejne pomieszczenia dziecko będzie mogło pootwierać różne drzwi, popodnosić poduszki czy zajrzeć za wiszący w przedpokoju płaszcz. Myślę, że akurat w tym przypadku odbiorca docelowy będzie zadowolony.

Przygody misia Paddingtona. Zabawa w chowanego, Warszawa, HarperKids Polska 2021

Bing. 100 słów na co dzień, Warszawa, HarperKids Polska

wpis powstał we współpracy z wydawnictwem HarperKids Polska